Jak dostać się na Coron i przemieszczać się po Palawanie?

jak dostać się na coron

Z uwagi na to, że spędziliśmy cały miesiąc na Palawanie poznaliśmy ceny i możliwości przemieszczenia się pomiędzy najatrakcyjniejszymi miejscami tego regionu. Ceny na grudzień 2016.

  • Manila – Puerto Princesa LOT kosztował ok. 3500 peso za osobę (kupowaliśmy na szybko 3 dni przed wylotem).
  • Puerto Princesa – Port Barton: VAN: 350 peso za osobę, jedzie ponad 3h. Aby kupić bilety należy udać się do San Jose Terminal, dalej już poprowadzą 🙂 Można również wsiąść w autobus jadący do El Nido, wysiąść w Roxas i tam łapać jeepney’a/vana do Port Barton –nie próbowaliśmy tej drugiej opcji, bo z pewnością jest czasochłonna.
  • Port Barton – El Nido: VAN 450 peso za osobę, jedzie ok. 4h

    WSKAZÓWKA: pospacerujcie po Port Barton i znajdźcie najtańszą opcję. Większość ofert to 500-600 peso za osobę. Nam udało się w firmie RECARO pojechać za 450 🙂

  • El Nido – Coron: mamy 2 opcje:
  1. Prom Montenegro Liners (bilety należy kupić z 2dniowym wyprzedniem) koszt ok. 1700 peso za osobę, płynie 3-4h, komfort podróży znośny, wypływa o 6 rano. 
  2. Łódka (bangka) koszt ok. 1400 peso za osobę, płynie ok 8h, jest to 80 osoba łódka, ale z tego co słyszeliśmy/czytaliśmy podróż jest tragiczna ze względu na niespokojne morze (nasz prom bujało na wszelkie strony, więc strach pomyśleć jak bujałoby łódkę).
  • Coron – Manila:
  1. prom 2GO TRAVEL (bilety można kupić na ich stronie: Travel2Go). Koszt ok. 2000 peso (kupowaliśmy z miesięcznym wyprzedzeniem –> im wcześniej tym taniej). Płynął ok. 16h (start o 16, dopłynęliśmy po 8). Komfort w porządku, w cenie mały lunch oraz miejsce do spania).
  2. Inna możliwość to samolot, koszt ok. 4000 peso za osobę.
Udostępnij ten wpis, będzie nam miło!
Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on linkedin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O nas

Nasza przygoda z podróżowaniem zaczęła się w 2014 roku od szybkiego jednodniowego tripa do Brukseli. Decyzję o wyjeździe podjęliśmy w kilka minut. Ten, kto powiedział, że podróżowanie uzależnia miał rację! Od tamtej pory zwiedzaliśmy świat regularnie. W 2019 dołączył do naszego teamu – Julian, nasz syn. W taki sposób zaczęliśmy podróżować z dzieckiem, nie zwalniając tempa.

Social Media

Newsletter

Zapisz się na newsletter

Dowiedz się jak tanio podróżować z dzieckiem